Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

Cenna Żelatyna

Ubolewam nad tym, co już wcześniej wspominałam w poście o rosole, jak bardzo oddaliliśmy się od tradycyjnych diet. Wraz z tradycją umknęło nam wiele zdrowotnych właściwości tych charakterystycznych, różnych dla każdego regionu, potraw. Tradycyjne diety, w odróżnieniu do naszej współczesnej, były często o wiele bogatsze między innymi w żelatynę. I to właśnie jej chcę poświęcić dzisiejsze kilka słów, gdyż jest bardzo ważna.


CO TO JEST ŻELATYNA?

Wielu żelatyna kojarzy się jedynie z substancją zamieniającą płyny w galaretę. Ma ona jednak w sobie niezwykle ważne dla zdrowia składniki odżywcze i jej obecność w diecie jest niezbędna dla utrzymania, a nieraz i odzyskania zdrowia. Spójrzcie tylko na to bogactwo aminokwasów:


Żelatyna wpływa pozytywnie na wiele różnych aspektów naszego zdrowia; ma zbawienne i kojące działanie na układ trawienny, skórę, a nawet na nasze zdrowie psychiczne. Skąd więc nagle ten jej brak w naszej diecie? Głównie stąd, iż tradycyjne kultury nie marnowały jedzenia i stosowały filozofię zjadania całego zwierzęcia, również tych części bogatych w żelatynę jak skóra, ścięgna czy szpik. 

Zalety żelatyny:
  • zawiera glicynę, niezbędną do balansowania metioniny w mięsie
  • glicyna buduje kolagen poprawiający stan skóry, włosów i kości
  • wzmacnia stawy, zmniejsza ból stawów
  • wyścieła, goi rany i wrzody przewodu pokarmowego (świetne przy np. Colitis, Crohn)
  • zapobiega rozszczelnieniu jelit
  • wspomaga zdrowe wypróżnianie
  • hamuje hormon stresu pomagając zachować równowagę psychiczną
  • poprawia sen


JAK WPROWADZIĆ WIĘCEJ ŻELATYNY DO DIETY?

Tradycyjne źródło żelatyny to skóra, galaretowate części mięsa oraz wywar z kości (rosół). Trzeba jednak zawsze mieć na uwadze że jakość żelatyny będzie zależała od ogólnego stanu i zdrowia zwierzęcia, które spożywamy. Nie zawsze jednak mamy łatwy dostęp do dobrej jakości mięsa i kości. Dlatego też innym świetnym sposobem na dostarczenie żelatyny do naszej diety jest zakup dobrej jakości żelatyny w proszku. Można ją dodawać do najróżniejszych potraw lub przygotowywać z niej zdrowe desery, galaretki. 

PRZEPISY:

Polecam spróbować tych przepysznych i zdrowych przepisów na żelki. Taka forma jest na pewno bardziej atrakcyjna szczególnie dla dzieci, a można w ten sposób też przemycić dodatkowo witaminy. (zdjęcia to linki do przepisów)



A tu przepis na rosół i masło szpikowe:



Kilka dodatkowych ważnych słów:

ROLA GLICYNY W DIECIE BOGATEJ W MIĘSO

Mięso mięśni (które prawie zawsze wybieramy) oraz jaja zawierają dużo metioniny. Powoduje ona między innymi podwyższenie poziomu homocysteiny. Ta z kolei w nadmiarze staje się czynnikiem wpływającym na ryzyko rozwoju chorób serca, udaru czy chorób psychicznych.
Żelatyna zaś zawiera glicynę która balansuje nam w organizmie metioninę. Wciąż powraca w naszym żywieniu problem niezrównoważenia poziomów aminokwasów. I tutaj właśnie mamy przykład tego jak powierzchownie rozumiany problem może być źle zinterpretowany. Zauważcie więc, że zjadanie mięsa samo w sobie nie niesie ryzyka chorobotwórczego ale STAJĄ SIĘ problemem dopiero wtedy, gdy wybieramy wciąż tylko mięso mięśni omijając inne wspomniane wcześniej części.

Zwiększone zapotrzebowanie na glicynę występuje szczególnie u kobiet w ciąży, sportowców oraz podczas walki z chorobą, infekcją.


Źródła glicyny:
  • żelatyna,
  • rosół na kościach,
  • skóra,
  • kolagen,
  • tkanka łączna







Źródła:
https://chriskresser.com/5-reasons-why-even-vegetarians-need-gelatin/
https://draxe.com/gelatin/
http://wellnessmama.com/7419/gelatin-uses/
http://creativeandhealthyfunfood.com/homemade-healthy-gummies/
photo: http://www.jimonlight.com/2012/03/04/high-speed-camera-gelatin-cubes-fcking-awesome/

Ciepła woda z cytryną - najlepszy napój na początek dnia


Picie wody z cytryną, to chyba najprostszy sposób, aby włączyć kolejny zdrowy element do swej codziennej rutyny. Świetnie smakuje, odświeża oddech, odmładza skórę, wypłukuje toksyny i niesie ze sobą mnóstwo innych korzyści dla naszego ciała. Warto taką wodę przygotować zaraz po porannym płukaniu ust olejem i powoli popijając kontynuować poranne czynności. Pamiętajmy również, żeby nie wyrzucać skórek z cytryny, bo mogą się one okazać bardzo przydatne.


Dlaczego warto pić ciepłą wodę z cytryną? 

Cytryna, to owoc niezwykle popularny zarówno ze względu na swój smak jak i właściwości odżywcze. Wspiera ona układ immunologiczny, a tym samym chroni przed większością rodzajów zakażeń. Szklanka soku z cytryny zawiera mniej niż 25 kalorii. Jest bogatym źródłem składników odżywczych, takich jak wapń, potas, witaminę C i pektyny. Ma też wartości lecznicze i właściwości antybakteryjne. 
Poniżej znajdziesz wiele powodów, dla których warto picie ciepłej wody z cytryną uczynić częścią codziennej rutyny. A oto i więcej interesujących informacji na temat korzyści płynących z picia tego odżywczego napoju:

  • Cytryna to doskonałe źródło witaminy C, która, jak już wspomniałam, chroni organizm przed brakami w systemie odpornościowym.
  • Równoważy poziom pH w organizmie. Mimo swego kwaśnego smaku, cytryna ma właściwości alkalizujące.
  • Naturalnie występujące sole (około 2 mg na 1 filiżankę), potas i elektrolity w soku z cytryny świetnie nawodnią ciało po długiej, przespanej nocy.
  • Poranne picie ciepłej wody z cytryną pomaga wypłukiwać toksyny.
  • Znajdująca się w dużej ilości w cytrynie witamina C pomaga w zachowaniu zdrowego wyglądu skóry utrzymując właściwy poziom kolagenu, leczy oparzeń słonecznych. Witamina C jest ponadto potężnym przeciwutleniaczem zwalczającym wolne rodniki i zapobiegającym powstawaniu zmarszczek
  • Dzięki błonnikowi - pektynie - wywołuje uczucie sytości zapobiegając przejadaniu się, a więc wspomaga również odchudzanie
  • Wspiera trawienie i wspomaga produkcję żółci.
  • Jest doskonałym źródłem kwasu cytrynowego, potasu, wapnia, fosforu i magnezu.
  • Pomaga zmniejszać ból i zapalenie stawów i kolan, poprzez rozpuszczanie kwasu moczowego.
  • Ze względu na wysoką zawartość potasu jest korzystna dla osób mających problemy z sercem. 
  • Wzmacnia wątrobę, dostarczając energię do enzymów wątrobowych, gdy są zbyt rozcieńczone.
  • Pomaga rozpuścić kamienie woreczka żółciowego, oraz wszelkie inne, niebezpieczne dla zdrowia złogi wapnia.
  • Pomaga w produkcji soków trawiennych.
  • Płukanie gardła ciepłą wodą z cytryną pomaga załagodzić ból gardła.
  • Pomaga zachować zdrowie oczu

Dlaczego woda z cytryną a nie czysty, nierozcieńczony sok z cytryny?

Rozcieńczamy sok wodą nie tylko ze względu na jego mocno kwaśny smak, ale dlatego, że cytryna ma kwasy, które uszkadzając szkliwo zębów. Wystawiając zęby na kontakt z mocnym koncentratem soku z cytryny ryzykujemy zniszczeniem szkliwa, a przez co również większą podatność na próchnicę. Z tego względu zaleca się pić wszelkie napoje z wmieszanym sokiem z cytryny używając słomki. W ten sposób zdecydowanie zmniejsza się ekspozycję szkliwa na kwas. 


Dlaczego ciepła woda?

Według tradycyjnej medycyny chińskiej picie zimnych napojów drażni układ trawienny. Powoduje swoisty szok dla systemu. Dla organizmu o wiele łatwiejsze jest przetwarzanie żywności, która jest bliższa temperatury ciała. Zanim organizm zajmie się trawieniem i przetwarzaniem zimnego pokarmu, musi najpierw zużyć energię na podgrzanie go. 


Polecam już dziś przygotować sobie cytrynki na jutro i zacząć zamieniać swoje nawyki krok po kroku na bardziej zdrowe! 


Żródła:
The Secret Benefits of Lemon and Honey, Vijaya Kumar; 2007
Evaluation of hypolipidemic effect of citrus lemon, Journal of Basic and Applied Sciences Vol. 6, No. 1, 2010  
http://www.undergroundhealth.com/health-benefits-of-drinking-warm-lemon-water/

Cholesterol - czy naprawdę jest się czego bać?


Powszechny, niemal paniczny strach przed wysokim cholesterolem i nasyconymi tłuszczami trwa już około 50 lat i na dobre zadomowił się w świadomości ludzi. Mają one rzekomo być przyczyną rozwoju chorób serca. Ta błędna teoria, nie znajdująca z resztą obecnie żadnego potwierdzenia w badaniach naukowych, zepchnęła społeczeństwo na ścieżkę niskotłuszczowej, wysokowęglowodanowej, przetworzonej żywności zawierającej szczątkowe ilości składników odżywczych tak niezbędnych dla naszego zdrowia. Według wielu specjalistów z dziedziny medycyny i dietetyki wpłynęło to na olbrzymi, powszechny kryzys zdrowotny. 

Sally Fallon z organizacji Weston A. Price Foundation wskazuje tą właśnie zmianę w codziennej diecie jako główną przyczynę epidemii alergii, astmy, problemów w nauce i zaburzeń zachowania u dzieci. Taką niskotłuszczową dietę poleca się również kobietom w ciąży i kobietom karmiącym. Za to małym dzieciom ogranicza się często jaja i masło, którego zdrowe właściwości opisałam w osobnym artykule. Te braki odbijają się negatywnie na późniejszym zdrowiu dzieci. 
Odkąd Ancel Keys ogłosił swoją hipotezę, ustalano coraz to niższe "normy" stężenia cholesterolu we krwi - zaczynając od 250 mg/dl aż do 100 mg/dl. Robiono tak, gdyż praktyka nie zgadzała się z niepopartą naukowo teorią. Problem polegał na tym, że gdyby jednak przyjrzeć się danym statystycznym, pokazują one, że połowa ludzi przechodzących zawał serca ma niski poziom cholesterolu. Przez kilkadziesiąt lat brano hipotezę Keys'a za jedyną właściwą, podczas gdyby wrócić się do literatury medycznej, nie znajdzie się tam badawczego potwierdzenia tej teorii.

Jakie są konsekwencje obniżania poziomu cholesterolu?

Zbyt niski poziom cholesterolu może powodować zmniejszenie wydajności fizycznej i psychicznej a nawet przyczynić się do rozwoju zmian nowotworowych. Niskie stężenie cholesterolu we krwi osłabia czynność komórek i układu odpornościowego, destabilizuje gospodarkę białkową, hormonalną, elektrolitową i mineralną organizmu.  
Wśród skutków niskocholesterolowej diety na mózg wymienia się m.i. zwiększone ryzyko rozwoju demencji, choroby Parkinsona, pogorszenie pamięci, rozwój stanów depresyjnych.

Dodatkowo trzeba mieć na uwadze to, że ograniczając pokarmy takie jak mięso, masło, jaja, jednocześnie naturalnie zwiększamy ilość spożywanych węglowodanów, w najlepszym przypadku w postaci zbóż a w najgorszym wysoko przetworzonej żywności kryjącej się często również w produktach opisanych jako pseudo-zdrowe. Wysoki poziom węglowodanów w diecie znów rozregulowuje gospodarkę hormonalną i sprzyja rozwojowi chorób immunologicznych takich jak np. choroba Hashimoto czy, jak w moim przypadku, Zespół policystycznych jajników. Ale o skutkach wysokowęglowodanowej diety napiszę osobno więcej w innym artykule, gdyż jest to niezwykle ważny temat.  


Wszystkim znającym język angielski polecam obejrzenie fragmentu filmu "Fat Head", który pięknie pokazuje i tłumaczy cały problem związany ze złym nastawieniem do cholesterolu i jego konsekwencjach zdrowotnych.




P.S.  (Mimo przedstawionych w filmie ważnych treści zdecydowanie nie popieram umniejszania przez autora szkodliwości spożywania jedzenia w sieciach fast-foodowych. Trzeba pamiętać że film ten został nakręcony w nieco żartobliwej nucie jako odpowiedź na film "Super Size Me" z 2004, który skupia się na krytyce fast-foodów podając za przyczynę ich złego działania na zdrowie autora właśnie wysoki cholesterol w hamburgerach, podczas gdy autor przy okazji hamburgerów zamawiał olbrzymie ilości lodów, napojów słodzonych i desery (węglowodany!) serwowane w tej sieci fast-foodów)



http://cholesterol.pl
http://www.extremehealthradio.com/42
http://www.westonaprice.org

11 sposobów na wykorzystanie skórki z cytryny

Wyrzucanie skórki z cytryny, to olbrzymie marnotrawstwo. Jest ona niezwykle niedoceniana, a ma nie tylko niesamowicie odżywcze ale również praktyczne właściwości. Mimo, że sposobów użycia skórki są dosłownie setki, poniżej przedstawiłam moją ulubioną 11stkę. 

Przyprawa
Skórka z cytryny zawiera od 5 do 10 razy więcej witamin niż sam sok z cytryny! Startą, można używać świeżą, zamrożoną lub ususzoną. Jest świetnym dodatkiem do sosów, sałatek, do marynowania, pieczenia, koktajli, deserów.

Dodatek do herbaty
Starta i wysuszona skórka z cytryny stanowi smaczny dodatek do herbaty! Wystarczy zetrzeć skórkę i zostawić w pojedynczej warstwie na talerzu na kilka dni. Można również wysuszyć ją w piekarniku. Taką startą suchą skórkę należy przechowywać w szczelnym pojemniku, z dala od bezpośredniego światła słonecznego.

Wyciąg z cytryny w proszku
Po wysuszeniu skórki można umieścić ją w blenderze (lub młynku do przypraw ) i rozdrobnić. Przygotowany w ten sposób proszek można używać zamiast ekstraktu, olejku cytrynowego, lub wszędzie tam, gdzie w przepisie proszą o startą skórkę cytryny.

Rozjaśniacz skóry / wybielacz
Cytryna zawiera w sobie kwas cytrynowy, który jest środkiem wybielającym. Wspaniale rozświetla skórę i ciemne blizny. Resztki skórki cytryny stosuje się najczęściej wmasowując w dłonie, łokcie i pięty w celu odświeżenia i rozjaśnienia skóry.
Odświeżacz do lodówki
Wstaw świeże skórki do lodówki, a one pochłoną brzydkie zapachy szwendające się nieraz w jej czeluściach.


Środek do usuwania osadu po herbacie / kawie
Umieść skórki z cytryny do przebarwionej filiżanki i zalej wodą . Pozostaw na kilka godzin, a następnie wytrzyj szmatką. Plamy powinny zniknąć.
Nawilżacz i odświeżacz powietrza
Jeśli masz w domu suche powietrze (szczególnie w zimie) warto umieścić skórki cytryny w garnku z wodą i gotować na najmniejszym ogniu, aby nawilżyć powietrze i wypełnić go piękny, delikatnym świeżym aromatem.
Odświeżacz do desek do krojenia
Przeciwbakteryjne właściwości cytryny sprawiają, że jest ona świetnym środkiem do odświeżenia desek do krojenia. Po dezynfekcji deski natrzyj całą jej powierzchnię cytryną, odstaw na kilka minut, a następnie spłucz.
Czyszczenie stali nierdzewnej, polerowanie chromu i miedzi
Wystarczy posypać metal solą morską, a następnie przetrzeć skórką z cytryny. Wypłukać i wypolerować. 
Jako podpałka
Kilka skórek z cytryny lub z pomarańczy wrzuconych do kominka stanowi pięknie aromatyczną podpałkę. Najlepszy efekt można uzyskać, jeśli skórki schły wcześniej przez co najmniej 2 dni.

Przeciwko mrówkom i innym robalom
Cytryna działa na małe robaki niczym czosnek na wampiry. Wystarczy ułożyć małe fragmenty skórki cytryny w pobliżu pęknięć, dziur, czy też innych miejsc, z których mrówki lub szkodniki mogą dostać się do mieszkania . Mrówki czując cytrynę i nie wejdą do domu. Cytryny są również skuteczne przeciwko karaluchom i pchłom.

Ze względu na pestycydy, wszędzie tam gdzie używamy skórki do celów konsumpcyjnych polecam używać wyłącznie skórek z cytryn ekologicznych /organic.

Gorzka czekolada jest zdrowa

Mało kto nie lubi czekolady. Zazwyczaj jednak jest ona pochłaniana z poczuciem winy. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba wcale z niej rezygnować. Korzyści zdrowotne wynikające z jedzenia gorzkiej czekolady są znane od wieków. Jednak dopiero teraz odkryto dokładnie w jaki sposób działa ona na organizm. 

Zdrowotne właściwości czekolady

Obrońcy tego przysmaku najczęściej wskazują na jego wysoką zawartość minerałów takich jak żelazo, czy magnez oraz jego działanie pobudzające mózg do uwalniania endorfin, co wpływa bezpośrednio na poprawę nastroju. Kryje się w nim jednak o wiele więcej.

Gorzka czekolada, a dokładniej kakao w niej zawarte,  pomaga przywrócić elastyczność tętnic i zapobiega przywieraniu białych krwinek do ścian naczyń krwionośnych. Dodatkowo, ostatnie badania pokazały, że podczas trawienia czekolady w żołądku, w procesie fermentacji powstają związki o właściwościach przeciwzapalnych. Wpływają one szczególnie na zmniejszenie stanów zapalnych w układzie sercowo-naczyniowym  i zmniejszają ryzyko udaru. Co więcej, czekolada jest pełna przeciwutleniaczy "wymiatających" wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia się oraz rozwój wielu rodzajów raka.

Jaka czekolada jest zdrowa?

Przez zdrową, "gorzką czekoladę" mam na myśli czekoladę o co najmniej 70% zawartości kakao. Właśnie na takiej były robione badania i zostały udowodnione jej zdrowotne właściwości. Należy dlatego uważać na określenia "gorzka" lub "deserowa" znajdujące się na opakowaniach czekolad, gdyż nieraz okazuje się, że gdyby przyjrzeć się dokładniej, to w składzie takich czekolad nieraz jest 60, albo nieraz zaledwie 40% kakao. Dlatego trzeba sprawdzać skład czekolad, aby być pewnym, co się kupuje.

The FASEB JournalMarch 2014

Post na sokach - niezbędny element dla zdrowego i długiego życia

Picie świeżo wyciskanych soków, to najprostsza odpowiedź na pytanie jak zadbać o swoje zdrowie w dzisiejszych czasach. Traktowane jako zwykły dodatek do codziennej diety, potrafią bardzo dużo dobrego zdziałać dla naszego zdrowia. Jednak stosowane leczniczo w postaci postu, odmładzają, uzdrawiają i wydłużają życie. Już Hipokrates, Pitagoras, a nawet Platon i Sokrates stosowali posty, aby oczyścić ciało ale także i umysł. 

Dlaczego warto robić post na sokach?

1. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że na co dzień się przejadamy i jednocześnie nie dożywiamy. Co oznacza po prostu że jemy za dużo, często kończąc posiłek na uczuciu objedzenia, ale z kolei nie mając odpowiedniej wiedzy, lub czasu, nie poświęcamy odpowiedniej uwagi na dostarczenie organizmowi pełnego wachlarzu niezbędnych wartości odżywczych. Post na sokach jest odpowiedzią na to zaniedbanie. Organizm ma odpoczynek od wysiłku trawienia żywności, a jednocześnie dostarczamy w postaci soków duże dawki niezwykle łatwo wchłanialnych witamin, minerałów i enzymów.

2. Przekarmiany zazwyczaj organizm jest tak zajęty trawieniem, że wszelkie procesy oczyszczania organizmu z obumarłych tkanek, czy najróżniejszych toksyn (których we współczesnym świecie nawet dbające o zdrowe odżywianie osoby nie są w stanie uniknąć) są spowolnione i niewystarczające. W okresie postu nasz organizm wreszcie ma siły i czas na to aby zająć się nagromadzonymi "śmieciami". Takie oczyszczanie odmładza i wpływa bezpośrednio na wydłużenie życia.

3. Podczas wewnętrznego odżywiania, do którego dochodzi podczas postu, organizm uruchamia wszystkie swoje właściwości samoleczenia - innymi słowy ma on szanse skupić się na zwalczaniu chorób. Na przestrzeni wieków post zawsze był uznawany przez medycynę jako jedną z podstawowych metod leczenia. Dopiero od niedawna, w skupionym na lekach świecie medycznym lekarze odeszli od tej metody. Na szczęście na całym świecie nadal prowadzone są kliniki leczące przewlekłe choroby właśnie postami, osiągając niezwykłe wyniki, lecząc nawet choroby uznane przez medycynę klasyczną za nieuleczalne. Sławny Instytut Karolinska w Sztokholmie przeprowadzał badania kliniczne które jednoznacznie wskazywały iż post na sokach nie tylko faktycznie jest jedną z bardziej efektywnych metod leczenia, ale jest do tego zupełnie bezpieczną metodą. W klinikach w Szwecji i Niemczech postem na sokach od dawna leczone są dosłownie wszelkie choroby - m.in. reumatyczne, kardiologiczne, układu pokarmowego, skórne.


Post na sokach czy na wodzie?

Po wielu latach przeprowadzania obydwu rodzajów postów, duża grupa światowych autorytetów (m.in. dr Are Waerland, dr Otto Buchinger) doszła do tych samych wniosków, a mianowicie, iż posty na sokach są bardziej efektywne niż te na samej wodzie (z których znany jest np. dr Hellmut Lutzner w Niemczech). Porównując efekty obydwu postów, zauważyli, iż:
  • post na sokach skutkował szybszym pokonaniem choroby, szybszą odnową tkanek,
  • post na wodzie, ze względu na brak różnorodności smakowych był dla niektórych ciężkim przeżyciem emocjonalnym, co spowalniało dodatkowo proces leczenia 
  • enzymy zawarte w świeżo wyciskanych sokach przyspieszają wszystkie naturalne procesy dziejące się w organizmie

Jak działa post?

Post jako taki, czy to np. warzywno-owocowy dr. Ewy Dąbrowskiej, czy na wodzie, czy na sokach, działa w oparciu o mechanizm wewnętrznego odżywiania organizmu. Jest to mechanizm, w którym z braku dostarczanych z zewnątrz wartości odżywczych, w szczególności białek i tłuszczów, organizm zaczyna trawić i przetwarzać własne tkanki. Nie robi tego jednak w sposób przypadkowy. Nasze ciało jest tak genialnie stworzone, że w pierwszej kolejności zawsze zabiera się za rozkładanie tych komórek i tkanek, które są chore, zniszczone, stare lub obumarłe, również wszelkiego rodzaju guzki, ropnie, nowotwory. W ten sposób wiele osób chorujących na "nieuleczalne" według medycyny klasycznej choroby, jest regularnie uzdrawianych drogą postu w setkach klinik leczących postami na sokach.


Jak długo trwa post na sokach?

Właściwy, działający leczniczo post na sokach trwa ponad 3 dni. Krótszy okres prowadzenia takiego odżywiania jest oczywiście również korzystny ze względu na odpoczynek organizmu od trawienia i skoncentrowaną dawkę enzymów, witamin i innych mikroelementów które w postaci soków dostarczamy sobie przez ten czas. Jednak prawdziwie lecznicze działanie postu zaczyna się po trzecim dniu, gdy to organizm przerzuca się na wewnętrzne odżywianie. Dr Paavo Airola, w  swej książce How to get well. Handbook of Natural Healing, radzi, by w przypadku braku nadzoru eksperta przeprowadzać post od 7-10 dni. Po kilku tygodniach zwykłej, zdrowej diety można powtórzyć post. W innym przypadku w warunkach domowych można prowadzić taki post do 30 dni. Znane są przypadki ludzi stosujących dietę nawet 120 dni w roku.


Jak przeprowadzić post na sokach?

PRZYGOTOWANIE: Przed rozpoczęciem postu warto przygotować organizm do nagłej zmiany. Zalecana jest  zmiana diety na warzywno-owocową na 2-3 dni bezpośrednio poprzedzające początek postu. Post należy zacząć od oczyszczenia jelit. Można zdecydować się na najbardziej skuteczną metodę, czyli wypicie 2 szklanek roztworu soli glauberskiej (ok. 20g soli na szklankę). Efekty zazwyczaj niezwykle intensywnie dają o sobie znać przez cały dzień. Innym rozwiązaniem są lewatywy przygotowywane z lekko ciepłej, przegotowanej wody z dodatkiem odrobiny rumianku lub soku z cytryny. Zaleca się wykonać dwie - jedna po drugiej. Najpierw 0,5 litra, po czym cały litr. 

DIETA PODCZAS POSTU: Jeśli chodzi o samą dietę podczas postu, to należy skupić się na przede wszystkim na świeżo wyciskanych sokach. Polecam wypijać w ciągu dnia jeden sok owocowy (np. pomarańczowy, lub grejpfrutowy), a resztę warzywnych. Spośród tych drugich szczególnie polecaną są: 

  • marchewkowy, 
  • marchewkowo-buraczkowy,
  • zielony,
  • z czerwonej kapusty, 

Do soków warzywnych warto dla walorów smakowych dodać jedno niewielkie jabłko. Wyjątkiem jest sok z dodatkiem buraka, który sam w sobie jest bardzo słodki. 

Podczas postu zalecane jest pić w sumie od 6-8 szklanek płynów dziennie. Aczkolwiek jeśli ma się ochotę wypić więcej, to nie ma co się wstrzymywać. Post to nie głodówka. Jeśli organizm dopomina się dodatkowej szklanki tętniącego życiem soku - nie ma powodu, by tej szklanki nie wypić. 

Są różne teorie w kwestii rozcieńczania soku wodą. Na poziomie najwyższych autorytetów (dr Andrew Saul, dr Paavo Airola, dr Max Gerson) zdania różnią się do tego stopnia, iż jedni zalecają rozcieńczanie soków 50/50 z wodą a drudzy rekomendują picie 100% soku. Ja osobiście czasem dolewam odrobinę wody do soku (ok. 1/8), ale najczęściej wybieram wypicie pół szklanki wody bezpośrednio przed sokiem, gdyż czasem rozcieńczenie soku (szczególnie kapustnego) zupełnie zmienia jego smak.

Dodatkowo warto pić herbaty ziołowe - polecam tutaj rumianek, miętę i melisę. Niektórzy proponują również wypijanie raz na dzień kremu z warzyw o niskim indeksie glikemicznym, lub wywaru z warzyw. Krem służy tu jako porcja błonnika, niezwykle pomocna, przy utrzymaniu naturalnego wypróżniania.

WYCHODZENIE Z POSTU: Niezwykle ważny jest moment zejścia z diety postnej. Podczas postu wyłącza się trawienie i należy powoli powracać do normalnego żywienia. Najlepiej przez 2-3 dni jeść lekką dietę warzywno-owocową. Na śniadanie oprócz soków można zjeść np. jabłko, a na obiad zupę warzywną. Na trzeci dzień dodatkowo proponuję upiec sobie ziemniaki, zjeść kromkę chleba na zakwasie z masłem i pół szklanki jogurty. A czwartego dnia wrócić do zdrowej, codziennej diety.


Co robić oprócz soków?

Skoro decydujemy się na takie wyzwanie jakim jest post, warto jak najoptymalniej wykorzystać ten czas dla swojego zdrowia, do którego najlepiej podejść holistycznie. 

Podczas postu warto zaczynać dzień od prysznica oblewając się ciepłą i chłodną wodą na przemian (kończąc na chłodnej). W ten sposób pobudzamy całe ciało i nasze organy wewnętrzne do pracy. Zaraz po prysznicu warto zdecydować się na tak zwany "rozruch" czyli krótki spacer na świeżym powietrzu i porządne rozciąganie całego ciała. Ponownie powoduje to pobudzenie organizmu do działania, lepszego metabolizmu.

Jeżeli jest taka możliwość, korzystne jest zorganizowanie sobie popołudniowej drzemki. Badania wykazały, że nawet 20 minutowy sen w ciągu dnia wpływa na lepszą prace mózgu. Aby dać naszemu ciału jak najlepsze warunki do samoleczenia ważne jest aby się również w nocy wysypiać.

Czasami zdarza się, że podczas postu niektórzy przestają się wypróżniać. Ze względu na to, że organizm intensywnie pozbywa się w tym okresie chorobliwych i obumarłych tkanek właśnie poprzez przewód pokarmowy, warto zdecydować się na lewatywę. W innym razie toksyny pozostaną w jelitach i mogą zostać ponownie wchłonięte.


Kryzys ozdrowieńczy

Kryzys ozdrowieńczy pojawia się wtedy, gdy podczas oczyszczania, toksyny zaczynają krążyć po krwiobiegu. Powodują one wtedy często symptomy choroby, z której próbujemy się wyleczyć lub uwidaczniają dawne urazy i choroby przebyte w przeszłości, a nie do końca wyleczone. Najczęściej jednak toksyny te wywołują szereg typowych symptomów takich jak gorączka, wysypka, dreszcze, bóle stawów lub wzmożona potliwość. Jest to bardzo częste zjawisko i przeważnie jest objawem oczyszczania. Czasem zrobienie lewatywy pomaga zwalczyć szybciej te objawy. 


Wskazania do stosowania postu

O tym jak niesamowicie mocnym doładowaniem do zdrowia jest post, świadczy długa lista schorzeń, na które odnotowano leczniczy wpływ postu. Są wśród nich:
  • alergie
  • choroba Alzheimera
  • astma
  • miażdżyca
  • ból pleców
  • łagodne nowotwory jajnika i piersi
  • zapalenie oskrzeli
  • zaburzenia sercowo-naczyniowe
  • przewlekłe zaparcia
  • grypa i gorączka
  • choroba wieńcowa
  • choroba Crohna
  • choroby wątroby i pęcherzyka żółciowego
  • choroby żołądka i jelit
  • trądzik
  • alergie środowiskowe
  • padaczka
  • włókniaki
  • jaskra
  • nadciśnienie 
  • niskie ciśnienie krwi
  • bezsenność
  • insulinooporność
  • zwyrodnienia stawów i kręgosłupa
  • tłuszczaki
  • choroby psychiczne (zwłaszcza schizofrenia)
  • migreny
  • polipy nosa
  • otyłość
  • łuszczyca
  • choroby psychosomatyczne
  • choroby układu oddechowego
  • reumatoidalne zapalenie stawów
  • zapalenie zatok
  • choroby skóry
  • zapalenie migdałków
  • wrzodziejące zapalenie jelita grubego
Oczywiście wszyscy chorujący powinni wcześniej uzgodnić przeprowadzenie postu ze swoim lekarzem. (Warto zaznajomić go wcześniej ze wspomnianą przez mnie wyżej książką dr Paavo Airoli

Przeciwwskazania do stosowania postu

Postu nie powinny stosować:
  • osoby poniżej 18 roku życia (mają wzmożony metabolizm)
  • kobiety w ciąży i karmiące (po uwolnieniu się, toksyny z organizmu krążą przez jakiś czas po organizmie, przez co również mogą dostać się do organizmu dziecka przez pępowinę lub mleko)
  • przy nadczynności tarczycy (wzmożony metabolizm)
  • w przypadku transplantacji narządów np. nerek 
  • chorzy na cukrzycę typu 1
  • w ciężkich depresjach


źródła:
Paavo Airola - How to get well. Handbook of Natural Healing, Health Plus Pub, 1984

http://naturalhealthtechniques.com/healingtechniquesjuice_fasting.htm
http://www.doctoryourself.com/juicefast.html
http://ewadabrowska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10&lang=pl

Rosół - tradycyjny wywar i jego zdrowe właściwości

rosół
"Na przeziębienie najlepszy kubek rosołu". Takie zalecenie usłyszymy od niemal każdej babci. Jednak współczesne gospodynie domowe  coraz rzadziej widzą w tej potrawie coś więcej niż tylko smaczną niedzielną zupę. A szkoda, gdyż jest to niezwykle wartościowy dodatek do zdrowej diety. Od kiedy na nowo odkryłam ten specyfik, stał się on stałym elementem naszej codziennej diety.

Co to jest rosół?

"Rosół to nie zupa". To zaskakujące dla wielu zastrzeżenie ma pewne podstawy. Spróbuję w tym miejscu rozwiązać tą dręczącą niektórych kwestię. Wydaje mi się, że problem polega na uświadomieniu sobie istnienia dwóch różnych produktów. Jednym jest rosół, jako zupa mięsno-warzywna. Ma ona lekki, świeży smak i przygotowywana jest w niecałą godzinę. Podawana z makaronem, ryżem lub tzw. lanymi kluskami stanowi, moim zdaniem, zupę, w pełnym znaczeniu tego słowa. 
Rosół może być jednak również stosowany jako podstawa do stworzenia innej zupy. Jest on wtedy traktowany bardziej jako smak, podstawa, składnik tej właściwej, docelowej zupy. Jeszcze zupełnie inną kwestię stanowi bulion z kości, mający swoje korzenie głęboko w  wielu kulturach na różnych kontynentach. Jest tu mowa o gotującym się wiele godzin wywarze z kości, pełnym wartości odżywczych, mający lecznicze właściwości. To właśnie na tak rozumianym rosole chciałabym się tutaj skupić. 

Rosół i jego właściwości lecznicze

W starych, tradycyjnych kulturach, gdzie patrzono na pożywienie całościowo, gotowany godzinami wywar z kości zwierząt stanowił bardzo ważny element diety. Podstawową wartością takiego rosołu, jest jego istota, czyli właśnie wywar z kości. Oryginalnie rosół gotowany był powoli - od kilku do kilkunastu, nawet kilkudziesięciu godzin. W ten sposób bulion stawał się esencją łatwo przyswajalnych, niezwykle ważnych minerałów i składników odżywczych takich jak wapń, fosfor, magnez, potas, jak również kolagen i kwas hialuronowy. Wszystko to wpływa niezwykle odżywczo na kości, stawy, skórę i włosy. Picie takiego rosołu łagodzi stany zapalne, leczy syndrom nieszczelnego jelita, wzmacnia organizm podczas infekcji bakteryjnej czy wirusowej. Centrum Medyczne Uniwersytetu w Nebrasce odkrył również, że aminokwasy wytwarzane podczas gotowania rosołu zmniejszają stan zapalny dróg oddechowych. Z kolei w połączeniu z odpowiednią dietą, rosół pomaga zatrzymać objawy colitis ulcerosy (wrzodziejące zapalenie jelita grubego). Wpływa również pozytywnie na pracę mózgu, trawienie, zmniejsza objawy alergiczne. Co ciekawe, pełnowartościowy bulion wspomaga również remineralizację zębów przeciwdziałając w ten sposób próchnicy.

Jak przygotować dobry rosół?

Najważniejsze jest przygotowanie jak najlepszej jakości kości. Najzdrowszy jest wywar przygotowany z kości zwierząt żywiących się trawą, nieklatkowo hodowanego drobiu lub dzikich ryb. Trzeba mieć na uwadze, że będziemy pić koncentrat tego, co znajduje się w kościach, a więc w przypadku kupowania ich z nieznanego źródła ryzykuje się niechciane dodatki do rosołu jak toksyny, czy antybiotyki, którymi zwierzęta były faszerowane, jak również o wiele mniej korzystny skład biochemiczny wynikający ze złych warunków hodowli zwierząt (brak ruchu, nieodpowiednie żywienie). 

Gdzie kupować kości na rosół? Warto o nie popytać u lokalnych ekologicznych producentów lub znanych sobie gospodarzy. Można również zachować korpusy drobiowe po pieczeniu ekologicznego kurczaka na obiad.

Warto wybierać kości ze szpikiem. Jest on niezwykle wartościowy ze względu na dużą zawartość kwasów omega-3, mikroelementów takich jak cynk, potas, selen oraz alkiloglicerole odpowiedzialne za budowę białych krwinek. Nie zapominajmy również o kościach "stawowych", z chrząstkami, gdyż z nich uzyskamy więcej kolagenu. Aby zwiększyć powierzchnię kości do wygotowania, można poprosić rzeźnika o pocięcie kości na mniejsze kawałki, szczególnie w przypadku tych większych, wołowych. 


Ważne jest, by gotować rosół z dodatkiem jakiegoś kwasu, który pomaga wydobyć z kości minerały. Ja używam łyżkę octu winnego. Można zamiennie stosować również sok z cytryny.


Jeżeli używasz kości wołowych, warto podpiec je wcześniej w piekarniku - nada to rosołowi bogatszego smaku i głębszego koloru. Piecz kości od 30 do 60 minut w 180°C i dopiero wtedy włóż je do wody.



Przepis na rosół

Na duży garnek zupy używam zazwyczaj 2 korpusy drobiowe i dodaję do tego jeszcze przykładowo udo indycze, lub dwa skrzydła kurczaka. Jeśli robię rosół wołowy, lub mieszany to wrzucam duże porcje kości tak, aby po zalaniu wodą nie wystawały ponad powierzchnię.
Podstawowe składniki na duży gar rosołu:


1 kg kości

1 duża cebula
4 marchewki
1 korzeń pietruszki
1/4 selera
1/2 pora
1 łyżka octu
1 łyżka soli

Do garnka wkładamy kości i zalewamy zimną wodą. Dodajemy 1 łyżkę octu - pomaga on w wydobyciu z kości minerałów. Zagotowujemy i zmniejszamy ogień gotując tak, aby woda zaledwie delikatnie "poruszała się" od czasu do czasu delikatnie bąbelkując. Wrzucamy  warzywa. Podczas gotowania, co około 20 minut usuwamy łyżką tworzącą się na powierzchni pianę szumowiny oraz uzupełniamy poziom wody, która wyparowuje. Pod koniec gotowania dodajemy przyprawy, według uznania. Ja zazwyczaj wrzucam ząbek czosnku i trochę świeżej natki pietruszki. 

Po ugotowaniu odcedzamy przez gęste sito, pozbywając się wszelkich skrawków mięsnych lub warzywnych. Gdy wywar ostygnie, powinien przybrać galaretowatą konsystencję - jest to efekt obecności kolagenu, a wiec dobra sprawa. Na powierzchni z kolei pojawi się zastygła, biała tafla tłuszczu. Jako, że niektórym przeszkadza w piciu ta oleista warstwa tłuszczu pływająca na powierzchni, to właśnie po wystudzeniu jest okazja, by ją łatwo ściągnąć. Zawsze można ją później użyć do gotowania innej potrawy lub sosu. 
Smacznego!


Źródła:
Ramiel Nagel - "Cure Tooth Decay", Golden Child Publishing, 2011
https://www.jadeinstitute.com/jade/bone-broth-health-building.php
http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2013/12/16/bone-broth-benefits.aspx
http://www.unmc.edu/publicrelations/chickensoup_newsrelease.htm
http://www.naturalnews.com/043465_healthy_foods_disease_prevention_kefir.html
http://whole9life.com/2013/12/whole9-bone-broth-faq